I kwarta – mocne otwarcie Turowa
Spotkanie rozpoczęło się od wygranego przez zgorzelczan rzutu sędziowskiego, a chwilę później trafili za dwa punkty. Gospodarze szybko przejeli inicjatywę. Straty i problemy z organizacją naszego ataku sprawiły, że Turów zdobywał punkty po przechwytach i kontratakach. Z naszej strony zdarzały się fragmenty dobrej gry, w któych punktowaliśmy zarówno z gry, jak i z linii oraz dystansu. Pierwsza kwarta zakończyła się jednak wyraźnym prowadzeniem gospodarzy 27:18.
II kwarta – pogoń i odpowiedź rywali
Drugą odsłonę rozpoczęliśmy od bardziej agresywnej obrony, zdobywane punkty pozwoliły na chwilowe zmniejszenie strat. Niestety, gospodarze szybko odpowiedzieli serią punktów po naszych stratach, ich skuteczne akcje w końcówce sprawiły, że przegrywaliśmy do dużej przerwy 31:49.
III kwarta – przełomowy fragment meczu
Po zmianie stron Turów jeszcze mocniej podkręcił tempo. Szybkie punkty spod kosza, skuteczność z dystansu oraz dominacja na tablicach sprawiły, że różnica punktowa zaczęła gwałtownie rosnąć.
Mimo ambitnej postawy nie byliśmy w stanie zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Skuteczność rywali oraz nasze błędy w ataku (straty, niecelne rzuty z dystansu) sprawiły, że po trzech kwartach wynik brzmiał 48:75.
IV kwarta – walka do końca
Ostatnia część gry nie zmieniła obrazu spotkania. Turów kontrolował tempo i konsekwentnie powiększał przewagę. My staraliśmy się odpowiadać trafieniami z dystansu. Jednak mimo ambitnej postawy zespołu, końcowy wynik 60:108 odzwierciedla przewagę gospodarzy w tym spotkaniu.
Podsumowanie
Mecz w Zgorzelcu był dla naszej drużyny trudną lekcją. O wyniku zadecydowały przede wszystkim:
Dziękujemy wszystkim za wsparcie. Teraz koncentrujemy się na kolejnych spotkaniach. Wierzymy, że wyciągnięte wnioski zaprocentują w meczach z Pyrą i Wiarą .