Przegrywamy rywalizację o drugą rundę - Wiadomości - CALOR TWIERDZA DORAL NYSA KŁODZKO
Kłodzko
Doral
Dziś jest: wtorek, 21.04.2026 | Imieniny obchodzą: Anzelm, Bartosz, Feliks

Wiadomości

« powrótPrzegrywamy rywalizację o drugą rundę

Przegrywamy rywalizację o drugą rundę

10.04.2026 21:35 Po niezwykle emocjonującym pierwszym spotkaniu, wygranym przez nas jednym punktem, drugi mecz serii miał dać odpowiedź, czy młody zespół z Kłodzka jest w stanie ponownie zaskoczyć faworyta. Przypomnijmy, że , wróciliśmy do fazy playoff po rocznej przerwie, kończąc sezon zasadniczy na 6. miejscu, a jego skład należy do młodszych w stawce. Mimo to w pierwszym meczu pokazał ogromny charakter i dojrzałość. W drugim spotkaniu Ciepłomax Kompaktowy Pleszew okazał się lepszy zwyciężając 116 : 97, co ostatecznie dało mu korzystną różnicę + 18 pkt w małych punktów i awans od kolejnej rundy.

Odważny początek

  

 Weszliśmy w mecz bez kompleksów. Choć rzut sędziowski wygrał Eromosele, to od pierwszych minut było widać, że gospodarze nie zamierzają oddać inicjatywy. Dobrze funkcjonowała nasza defensywa, a na atakowanej połowie zespół cierpliwie budował skuteczne akcje.

 

W pierwszej kwarcie ważne role odgrywali nasz M. Weiss oraz D. Barnes, który  skutecznie wymuszał faule i punktując na lini rzutów wolnych, utrzymywał kontakt punktowy, z nami. W końcówce kwarty, dzięki trafieniom Weissa i aktywności na tablicach Eromosele, zdołaliśmy wyjść na prowadzenie. Wynik 32:26 po pierwszej części był potwierdzeniem, że zwycięstwo w pierwszym meczu nie było przypadkiem.

  

Problemy w drugiej kwarcie

  

Druga odsłona przyniosła jednak pierwsze poważne trudności. Gospodarze podkręcili tempo i zaczęli grać bardziej fizycznie, co wyraźnie ograniczało nasze możliwości. Pojawiły się straty, niedokładne podania i problemy ze skutecznością.

 

Mimo ambitnej postawy – szczególnie w wykonaniu Weissa oraz prób Eromosele pod koszem – stopniowo traciliśmy kontrolę nad meczem. Zespół z Pleszewa coraz lepiej dzielił się piłką i wykorzystywał błędy błędy. Do przerwy przewaga stopniała, a nawet zmieniła się w prowadzenie gospodarzy (47:41).

 

 

Trzecia kwarta – moment krytyczny

 

 Kluczowym fragmentem spotkania była trzecia kwarta. To wtedy najbardziej uwidoczniła się różnica doświadczenia i fizyczności między zespołami. Mieliśmy ogromne problemy z zatrzymaniem rozpędzonych gospodarzy – szczególnie w kontratakach i rzutach z dystansu.

 

 Mimo pojedynczych udanych akcji, graliśmy nieskutecznie tracąc przy tym sporo piłek. Straty, brak skuteczności oraz trudności w obronie doprowadziły do szybkiego powiększania się przewagi Pleszewa. Nasz zespół wyraźnie odczuł intensywność playoffów i braki w podkoszowej rotacji.

 

Walka do końca mimo wyniku

  

W czwartej kwarcie, mimo wysokiej straty, nasz zespól nie odpuścił. Walczył pod koszem, a zawodnicy rotacyjni dostali swoje minuty i pokazali zaangażowanie. Widać było jednak, że gospodarze kontrolują przebieg spotkania.

 

Mimo porażki 97:116, nasza postawa – szczególnie w pierwszej połowie – zasługuje na uznanie. Ten zespół, który buduje swoje doświadczenie już teraz potrafi rywalizować z czołówką ligi.


Punktowali dla naszego zespołu : Weiss 23 (1x3), Zenner 20 (4x3), Eromosle 19 ( 1x3 ), Kurowski 12 (2x3), Szafarski 9 (1x3),, Barycza 8 , Kmieć 3 (1x3), Walasek 2, Mokrzycki 1.

 

Szerszy kontekst serii

  

Ten mecz pokazał, jak wymagająca jest gra w playoffach. Nasza ekipa, jako 6. zespół sezonu zasadniczego, postawiła wysoko poprzeczkę doświadczonym rywalom, a w pierwszym spotkaniu udowodniła, że potrafi wygrywać.

 

 Powrót do playoffów po rocznej przerwie jest dla klubu dużym sukcesem, a młody skład zbiera bezcenne doświadczenie. Mimo wysokiej porażki w drugim meczu i nie awansowaniu do kolejnego etapu pokazaliśmy, że nie można nas lekceważyć.

 

 

Wnioski

 

 

 

 

Nasza drużyna przegrała tym razem, ale zdobyte doświadczenie może zaprocentować w kolejnym sezonie.

Sonda