Początek meczu był wyrównany i nerwowy, a oba zespoły miały problemy ze skutecznością. Gospodarze minimalnie lepiej wykorzystywali swoje okazje, dzięki czemu po pierwszej kwarcie prowadzili 21:19. Calor konsekwentnie trzymał się jednak swojego planu gry, opierając ofensywę na cierpliwym ataku pozycyjnym.
Druga kwarta nadal toczyła się punkt za punkt. Nasz zespół stopniowo poprawiał grę w obronie, a ciężar zdobywania punktów wziął na siebie T. Kurowski, który regularnie znajdował drogę do kosza. Mimo to do przerwy to Dijo prezentowało się lepiej i utrzymywało przewagę, prowadząc 43:36.
Po zmianie stron obraz gry zmienił się diametralnie. Kłodzczanie zagrali znacznie agresywniej w defensywie, zmuszając rywali do strat i trudnych rzutów. W ataku coraz większą rolę odgrywał M. Weiss, który trafiał zarówno z dystansu, jak i po dynamicznych wejściach pod kosz. Słabsza postawa Dijo w tej części gry pozwoliła nie tylko odrobić straty, ale także zbudować bezpieczną przewagę. Po trzeciej kwarcie nasza ekipa prowadziła już 60:51.
W decydującej odsłonie kłodzczanie grali bardzej dojrzale. Zespół kontrolował tempo gry, dobrze dzielił się piłką i nie pozwolił gospodarzom na powrót do meczu. Ważne punkty w końcówce dokłożyli T. Kurowski i niezmordowany M. Weiss, którzy skutecznie egzekwowali swoje okazje punktowe. Dzięki konsekwentnej grze po obu stronach parkietu nasz zespół dowiózł zwycięstwo do końcowej syreny, wygrywając 73:64.
Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie – U&R Calor Twierdza Kłodzko 64:73 (21:19, 22: 17, 8:24, 13:13)
Punktowali : Weiss 22(2x3), Kurowski 20, Walasek 7(1x3), Szafarski 7(1x3), Bernecki 6, Zenner 5(1x3), Barycza 4 , Ptaszyński 2.
Wygrana w Kątach Wrocławskich to efekt zespołowej gry, lepszej dobrej drugiej połowy oraz dyscypliny taktycznej. Nasza drużyna potwierdziła tym samym dobrą formę i przywiozła z trudnego terenu niezwykle ważne punkty.
.